Dziś mija rok odkąd jesteśmy razem. Umowna data, bo sami nie wiemy kiedy to wszystko się zaczęło. Bo zaiskrzyło od pierwszej rozmowy... "rozmowy" haha. Ja niepewna, On pociągnął mnie w to szaleństwo. I jestem mu wdzięczna. Bardzo. Bo czyni mnie najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Nie wyobrażam sobie życia z nikim innym. Mimo, że nie jest do końca normalnie. My sami jesteśmy nienormalni. Perfekcyjnie dobrani.
Nie umiem mówić o uczuciach, pisanie wychodzi mi lepiej. Głupio się czuje, ale tak właśnie jest.
No to życzę Nam jak najlepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz