KIERWA, żeby kurwą nie zacząć, albo jestem jakaś nienormalna albo świat się wali i w sumie to nie od dzisiaj
chociażby to, że mam potrzebę pisania średnio co dwa dni, podczas gdy normalnie średnio piszę trzy razy na miesiąc - TE POJEBANE OTOCZENIE MNIE DO TEGO ZMUSZA
z nikim nie można normalnie pogadać, ludzie!
ART NEVER COMES FROM HAPPINESS
dobra
wkurwiają mnie te stare babska, w autobusach, w kościele, na ulicy, na plaży, nawet na klatce schodowej, w windzie - gapią się i gapią się, oceniają, pchają się bo do księdza po komunie nie zdążą, zająć miejsca, wysiąść, wsiąść nie zdążą, no nie zdążą! jak chamsko się nie wcisną przede mnie
albo skoro wiesz, że kaszlesz to KURWA ZAKRYWAJ TĄ MORDĘ a nie kaszlesz mi na plecy, dobrze, że nie na twarz
wkurwiają mnie reklamy, ale to bardzo, w kółko te same pojebane obrazki i jeszcze bardziej pojebana muzyczka, nie dość, że są beznadziejne to jeszcze ryczą, są głośniejsze od samego filmu, który właśnie przerwały - TELEWIZJO NIENAWIDZĘ CIĘ, A SPĘDZAM Z TOBĄ WIĘCEJ CZASU NIŻ Z WŁASNYM OJCEM
wkurwiają mnie małe dzieci, drą się, płaczą, skomlą, piszczą, biegają, srają, rzygają i jeszcze raz płaczą, są tępe i obrzydliwe, głupie CHOCIAŻ dzisiaj w filmie "Tydzień z życia mężczyzny" występował taki słodki chłopczyk, naprawdę fajny był, może przez to, że był głuchy wydał mi się taki przyjemny
wkurwia mnie to, że w ikea w kasie z hot-dogami mają drewnianego konia made by ikea, którego ZAWSZE chciałam, gdy byłam mała a którego rodzice nigdy nie chcieli mu kupić!! i teraz też go chcę a na sali w sprzedaży go nie ma, no nie ma po prostu NIE MA *czas wyjechać do Szwecji*
wkurwia mnie to, że na pewno nigdy nigdzie nie wyjade na stałe i zostanę w tej mojej Polsce, którą kocham ale która też mnie niesamowicie wkurwia
wkurwia mnie to, że w tym poście dużo przeklinam, ale ja już zwyczajnie nie mam siły, nie mam siły do siebie, do ludzi mnie otaczających, nie mam siły do wszystkich i wszystkiego
wkurwia mnie to, że zawsze płaczę albo chce mi się płakać na zakończeniu każdego odcinka "Dowodów zbrodni"
wkurwiają mnie te wszystkie słiiit focie na fejsbuczku, super focie z party imprezek, jak to było zajebiście, jakie były świetne zajawki, jak to się dużo wypiło, SORRY ALE ZE ZNAJOMYMI TO JAK Z RODZINĄ - DOBRZE WYCHODZI SIĘ TYLKO NA ZDJĘCIU, już nikomu nie wierze
wkurwia mnie to, że człowiek chce być dobry, miły, przyjazny a i tak ostatecznie zostanie wyruchany w dupe
wkurwiają mnie zakazy i nakazy *anarchia* nie rób tak, rób tak, nie przeklinaj, przestań, nie krzycz, nie płacz, nie denerwuj się, uśmiechnij się, tak nie można - dlaczego nie mogę powiedzieć, że mam to w dupie?
wkurwiają mnie fanatycy, nie ważne czy jest to ksiądz Natanek (no kurwa...) czy hipisi czy lewacy czy pisowcy czy mohery czy Dżihad czy coś tam tam
BANG BANG
FEUER FREI!
(KIERWA, żeby kurwą nie kończyć - czy ja jestem też fanatyczką? Rammstein <3)
Tak.
OdpowiedzUsuńTo wszystko jest tak cholernie popieprzone!